Hertha Berlin
fot. www.herthabsc.de

Hertha Berlin w udanym stylu zakończyła zmagania w 2021 roku i w swoim ostatnim meczu pokonała na Stadionie Olimpijskim w Berlinie Borussię Dortmund 3:2.

Zwycięstwo nad zespołem z Westfalii, bez wątpienia należy traktować jako duży sukces zespołu dowodzonego przez Tayfuna Korkuta, zwłaszcza że legalni bukmacherzy w Polsce, jak zdecydowanego faworyta tego spotkania stawiali drużynę BVB.

Trener Herthy, Tayfun Korkut w porównaniu z ostatnim, przegranym przez Herthę meczu w Moguncji, dokonał w sumie sześciu zmian personalnych. Suat Serdar (stłuczenie kolana) i Stevan Jovetić (problemy z łydką), którzy musieli przedwcześnie opuścić murawę, nie mogli zagrać w starciu z czarno-żółtymi z powodu kontuzji, podobnie jak kapitan Dedryck Boyata (problemy ze ścięgnem Achillesa) oraz Kevin-Prince Boateng (problemy z kolanem).

Na ławce rezerwowych zasiedli natomiast Deyovaisio Zeefuik, Marvin Plattenhardt i Lucas Tousart. W zamian Peter Pekarík powrócił do wyjściowego składu po przezwyciężeniu problemów z mięśniami. Ponadto od pierwszych minut zagrali Jordan Torunarigha, Maximilian Mittelstädt, Marco Richter, Jurgen Ekkelenkamp i Myziane Maolida.

Zawodnicy Herthy Berlin śmiało rozpoczęli spotkanie z drugim zespołem w tabeli Bundesligi i swoją pierwszą szansę na zdobycie bramki mieli już po sześciu minutach spotkania. Belfodil wprowadził piłkę w pole karne Borussii Dortmund, zagrywając do Ekkelenkampa, ale na posterunku był Marwin Hitz. Zawonicy z Westfalii próbowali szybko odpowiedzieć. Ostre dośrodkowanie Thomasa Meuniera minęło defensorów Herthy, ale Alexander Schwolow obronił główkę kapitana BVB, Marco Reusa.

Kolejna szansa ponownie pojawiła się po stronie Herthy, ale Ekkelenkamp nie trafił optymalnie w piłkę i chybił z bliskiej odległości (15.). Kilka sekund później do siatki trafił Myziane Maolida, ale po interwencji VAR, sędzia Marco Fritz wycofał bramkę, ponieważ Belfodil znajdował się na pozycji spalonej. W rezultacie gra uspokoiła się, a prowadzenie pierwsze objęło BVB po trafieniu Juliana Brandta.

Po przerwie Hertha Berlin ponownie rozpoczęła bardzo odważnie i została szybkim wyrównaniem, kiedy do siatki trafił Ishak Belfodil. Nieco później trener Korkut musiał dokonać pierwszej zmiany, kiedy schorowany Pekarík musiał zejść z boiska, a na jego miejsce zameldował się Deyovaisio Zeefuik. Kilka minut później Marco Richter uderzył w róg świetnym strzałem z dystansu, dając Hercie prowadzenie. Borussia Dortmund starała się szybko odpowiedzieć, ale wówczas zawodnicy Starej Damy strzelili trzeciego gola, a do siatki ponownie trafił Marco Richter.

BVB zdołało odpowiedzieć golem wprowadzonego na boisko Steffena Tiggesa, ale grająca z dużą pasją i zaangażowaniem Hertha zdołała odeprzeć ataki i utrzymać korzystny wynik do samego końca spotkania.

– To było zasłużone zwycięstwo. Bardzo chciałbym pogratulować całej drużynie tego osiągnięcia. Najważniejsze było to, że reakcja na mecz Mainz była właściwa. Realizowaliśmy pomysł, który realizowaliśmy od pierwszego dnia i wierzyliśmy w niego – mimo porażki w ciągu tygodnia. Jesteśmy zadowoleni ze sposobu, w jaki zdobyliśmy te trzy punkty – powiedział radośnie po meczu trener Tayfun Korkut.

fot. www.herthabsc.de

Hertha Berlin: Schwolow – Pekarik (55. Zeefuik), Stark (C), Torunarigha, Mittelstädt – Darida (71. Tousart), Ascacibar – Richter (71. Gechter), Ekkelenkamp (87. Selke) – Belfodil (87. Plattenhardt) , Mycians

Borussia Dortmund: Hitz – Meunier (71. Wolf), Witsel (71. Zagadou), Pongračić, Schulz (71. Guerreiro) – Can, Brandt (81. Tigges), Dahoud, Reus (58. miejsce) – Haaland, Malen

Gole: 0:1 Brandt (31.), 1: 1 Belfodil (51.), 2: 1 sędzia (57.), 3:1 sędzia (69.), 3: 2 Tigges (83.)

Sędzia: Marco Fritz

Żółta kartka: Pongracic

Źródło: www.herthabsc.de