FC Augsburg – Hertha Berlin – podsumowanie spotkania 7 kolejki Bundesligi

1
220
Augsburg - Hertha - Piątek
Źródło: twitter.com/herthabsc

Zasłużone 3 punkty zdobywa Hertha!

Dominacja i skuteczność zapewniły Berlińczykom wygraną w Augsburgu 3:0 (1:0).  „To było bardzo pewne zwycięstwo, co nie jest oczywistym przeciwko tak dobrze zorganizowanej drużynie”, mówił podczas pomeczowej konferencji Bruno Labbadia. FCA pokonało w tym sezonie już m.in. Borussię Dortmund, z którą my zmierzymy się w ramach następnej kolejki.

Mimo gęstej mgły piłkarze Herthy bezproblemowo orientowali się na boisku, byli agresywni w pojedynkach jeden na jeden i pewni w budowaniu akcji. Wszelkie akcje gospodarzy duszone były w zarodku. Hertha dominowała, posiadanie piłki w pewnych momentach spotkania wynosiło 70% czasu gry.

Na początku pierwszej połowy nie było jednak efektów przewagi. Dopiero w 44. minucie Jhon Cordoba przytomnie uprzedził Felix Uduokhaia, który zamiast w piłkę, trafił w nogi Kolumbijczyka. Jedenastkę bardzo pewnie wykorzystał Matheus Cunha, trochę a’la Lewandowski, bo do samego uderzenia patrzył na ruchy Gikiewicza, zwalniając jeszcze przed samą piłką.

Piątek wykorzystuje szansę

Poświęcenie Jhona Cordoby będzie kosztowało go niestety występy w kolejnych spotkaniach. Jest to więc okazja dla Krzysztofa Piątka, by przekonać do siebie szkoleniowca Herthy. Pierwszą z szans reprezentant Polski wykorzystał. Bardzo dobrym dośrodkowaniem asystował przy bramce Dodiego Lukebakio w 52. minucie. Marvin Plattenhardt zdawał sobie sprawę, że „zdobycie drugiej bramki w tej fazie gry był bardzo ważny, żeby wnieść większy spokój”. Jedyną groźną akcję Augsburga zatrzymał Alexander Schwolow, broniąc strzał Niederlechnera (61.).

Kilka minut później Piątek był bardzo bliski zdobycia swojej pierwszej bramki od kilku miesięcy, na przeszkodzie stanął jednak słupek bramki strzeżonej przez goalkeepera Augsburga. Co się nie udało w 64. minucie, powiodło się kilka minut przed końcem gry. Piątek idealnie wykończył długie podanie ze środka pola. „Dla mnie osobiście było ważne, żebym mógł zagrać dłużej i więcej wnieść do gry. Bramka będzie miała na mnie korzystny wpływ. Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie i że zdobyliśmy 3 punkty.”

„Kontynuowaliśmy to, co pokazywaliśmy przez ostatnie tygodnie – tym razem od 1. do 90. minuty. Ta przewaga mi się szczególnie podobała. Czujemy progres, chociaż mamy przed sobą jeszcze sporo pracy.”, podsumował Bruno Labbadia.

Skrót spotkania i bramki dostępne:

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here