Suat Serdar
fot. www.herthabsc.de

Początek meczu Herthy ze Stuttgartem mógł przerazić kibiców pierwszego z wymienionych zespołów. Już po 17. minutach stołeczna drużyna przegrywała dwiema bramkami i wiele wskazywało na to, że przewaga ta może się jeszcze zwiększyć. Na szczęście gole zdobyte przez Omara Marmousha i Philippa Forstera zmotywowały piłkarzy drużyny przeciwnej, którzy jeszcze przed rozpoczęciem drugiej połowy spotkania przypomnieli sobie, jak trzeba grać, aby również zdobywać bramki. 

Dwa trafienia Stevena Joveticia sprawiły, że Hertha wyrównała wynik i wróciła do gry, umacniając swoją pozycję w tabeli dodatkowym punktem. Do ostatniej minuty emocje były ogromne, a kibice od potężnej fali rozczarowania przeszli aż do nadziei na zwycięstwo, choć niestety stołeczni nie zdążyli już zdobyć trzeciej bramki. Mimo to pokazali charakter i ogromną wolę walki. 

Jak Hertha radzi sobie w Bundeslidze? 

Mimo wyniku ostatniego meczu Hertha nie radzi sobie zbyt dobrze w niemieckiej Bundeslidze. Obecnie, po zanotowaniu remisu, znajduje się dopiero na 14. miejscu z 18 punktami. Do pierwszego w zestawieniu Bayernu brakuje im aż 19 punktów, trudno więc mieć nadzieję na spektakularną zmianę tej sytuacji. 

Mimo to Hertha jak na razie zachowała twarz i nie zawiodła zbytnio swoich kibiców, odnotowując tylko jedną porażkę. W ostatnich pięciu meczach aż 3 zremisowała, a raz udało jej się odnotować zwycięstwo. W tym roku stołeczny klub ma do rozegrania jeszcze dwa spotkania: 

  • Hertha – Mainz (14 grudnia o 20:30);
  • Hertha – Borussia (18 grudnia o 18:30). 

W nowym roku, 19 stycznia, drużynę czeka też kolejny mecz w ramach ⅛ finału Pucharu Niemiec. Zmierzy się z nią tego dnia o godzinie 20:45 Union Berlin. 

Wszystkie te spotkania wywołują ogromne emocje nie tylko u kibiców – przygotowują się do nich również bukmacherzy, którzy oferują różne oferty dla graczy tak jak na przykład bonus w STS. Ten popularny pośrednik przedstawił już również kursy na nadchodzący mecz Herthy z Mainz, a liderem w tym przypadku zdecydowanie jest drugi z wymienionych zespołów. Kurs na niego wynosi 1.80, podczas gdy na stołeczną drużynę jest równy 4.60. Podobnie wyglądają również prognozy bukmacherskie na rozgrywkę z Borussią, bo kurs na nią to 1.82, a na Herthę 3.90. 

Przebieg meczu Herthy ze Stuttgartem

Niedzielne spotkanie w ramach Bundesligi odbiło się głośnym echem nie tylko w niemieckich mediach, ale również w innych platformach sportowych działających na terenie całej Europy. Jeszcze przed meczem drużyna ze Stuttgartu miała o jeden punkt mniej w tabeli generalnej niż jej przeciwnik, nikt jednak nie spodziewał się tak spektakularnego rozpoczęcia gry dwoma golami w pierwszych kilkunastu minutach. 

Stevan Jovetić rozpoczął szarżę prowadzącą do wyrównania wyniku w 40. minucie, gdy udało mu się uderzyć piłkę w polu karnym, pokonując po raz pierwszy bramkarza przeciwników. Serca kibiców zamarły chwilę później, gdy idealną pozycję do strzału zajął Borna Sosa, jednak ostatecznie nie udało mu się wykorzystać szansy. Drużyny zakończyły pierwszą połowę spotkania z wynikiem 2:1 dla Stuttgartu, choć gra stała się wyjątkowo zacięta i wyrównana, więc trudno było wskazać już jednoznacznego lidera. 

Szala na korzyść Stuttgartu przechyliła się ponownie zaraz po pierwszym gwizdku drugiej połowy. W 53. minucie Alexis Tibidi znalazł się w dogodnej sytuacji, ale z niej nie skorzystał. Rozwiązało to jednak worek z szansami, których nie potrafiła odpowiednio wykorzystać żadna ze stron. Okazję do wyrównania stracił m.in. Myziane Maolida, a następnie sędzia nie uznał gola strzelonego przez Omara Marmousha. Chwilę później nic nie wyszło z rzutu wolnego Joveticia. 

Po tej akcji w końcu padł gol wyrównujący w 76. minucie spotkania, gdy Jovetić ponownie otrzymał piłkę, którą precyzyjnie podał mu Belfodil. Ten gol zmienił całkowicie atmosferę na stadionie, obie strony zaczęły bowiem walczyć o punkt przewagi jeszcze przed końcowym gwizdkiem, który zbliżał się błyskawicznie. Ratunkiem w tej sytuacji mógł być Krzysztof Piątek, który wyszedł na boisko w 85. minucie, jednak czasu na pokonanie zawziętych przeciwników było już zdecydowanie zbyt mało.

Źródło: www.hertha.pl