Fredi Bobic
fot. www.herthabsc.de

Hertha Berlin rozpoczęła sezon 2021/22 od trzech porażek z rzędu i obecnie zajmuje ostatnie miejsce w tabeli Bundesligi. W Berlinie wciąż panuje chaos, chociaż wielu oczekiwało, że wraz z pojawieniem się w klubie Frediego Bobicia sytuacja diametralnie ulegnie zmianie.

– Fakt, że teraz przychodzę, nie oznacza, że na pstryknięcie palcem wszystko będzie lepiej. Zmiana nie nastąpi w ciągu miesiąca lub dwóch– powiedział Bobic na łamach BZ.

– W Berlinie musimy uciec od myślenia: Musimy mieć naprawdę wielkie nazwiska.

Te wielkie nazwiska – Dodi Lukebakio, Matteo Guendouzi, Matheus Cunha – żeby wymienić tylko kilka: – Miały dwa lata w Herthcie, a od dwóch lat jesteśmy w chaosie – zauważa Bobic.

– Chcę zobaczyć graczy, którzy wkładają w całe serce i noszą koszulkę Herthy z dumą. Chcę zobaczyć graczy, którzy pracują. Chcemy zmienić oblicze Herthy z zawodnikami, którzy mają potencjał – powiedział Bobic.

Zaskakujące jest to jednak, że Hertha straciła dużo potencjału wraz z odejściem takich graczy jak Arne Maier, Luca Netz, Cunha, Javairô Dilrosun, Jessica Ngankam czy Daishawn Redan.

Źródło: www.bz-berlin.de